Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łojotok tłusty u psa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łojotok tłusty u psa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 listopada 2014

Znów kulejemy ze zdrowiem...

Niestety Garip znów choruje.
Czekam na efekt kuracji - będzie wiadomo czy przypałętała się grzybica skóry czy objawy tocznia ma też na grzbiecie.
Przypomina to trochę zaognioną i zintensyfikowaną formę łojotoku tłustego, o którym już pisałam w zeszłym roku .
Zmiany zniknęły, ale teraz pojawiły się znów i są znacznie ostrzejsze.

W jednym z miejsc narastające płaty tłustych strupków

W niewielkiej odległości od ostrych zmian- zaczerwienienie skóry

Biedny nochal, cały czas w takim samym stanie
Oczywiście Encorton nadal plus kwasy omega na wątrobę.
Do tego marchewa, olej rzepakowy i siemię lniane.

Garip, mimo lepszej formy (codzienne spacery na pola), wygląda teraz jak obraz nędzy i rozpaczy, bo chcąc dobrać się do połaci ze schorzeniem wycięłam mu kłaki wkoło...
Wietrzy się i łatwiej wyczesywać.
Coś za coś.

środa, 29 stycznia 2014

Dorszem, soją i tokoferolem w Garipa- łup!

Łojotok tłusty zelżał.
Nic nie robiłam prócz minimalnej zmiany diety.
Od dwóch tygodni psy dostają tchawice wieprzowe 2:1 z korpusami kurczaka.
Jak nie ma rur, muszą dzień dwa wytrzymać na śledzionach- to gorsza opcja.

Do tego olej rzepakowy.

Od dziś, po wizycie u weta, Garip dostaje suplement oparty na trzech składnikach, które można kupić oddzielnie...


Skład specyfiku to olej z dorsza, olej sojowy i witamina E.
Całe 43 pln za 250 ml. W lecznicy.  W internecie od 36,00do 48,00 pln, plus koszty dostawy oczywiście).

Skład:
kwasy: linolenowy, gamma-linolenowy, eikozapentaenowy, dokozaheksaenowy, arachidonowy.

Z tego co patrzyłam pierwszy z olejów można kupić już za 15 pln (litr), sojowy za podobną cenę.
Obaczym jak po tym skóra będzie wyglądać, ale to już po linieniu, bo akurat chłopak się leni....

Na pewno nie zaszkodzi,bo specyfik dedykowany jest psom właśnie w okresie wymiany sierści.
Skład typowy dla preparatów dermatologicznych.

Szkoda, że cena taka trochę galaktyczna. Składniki raczej z Drogi Mlecznej nie pochodzą....

czwartek, 23 stycznia 2014

Garip na przeglądzie i co z tego wynikło.

Dziś odwiedziliśmy naszych Weterynarzy w Jaworze.
Po pierwsze, żeby zważyć Garipa, bo czułam, ze schudł, po drugie- celem obejrzenia futra, bo... miałam wrażenie, że mu ten tłusty łojotok  zmalał i łuski są suche.

Waga rzeczywiście poszła w dół o cale 2 kg (obecnie waży 68 kg), jednak to więcej niż było przed leczeniem sterydami, ale mniej niż w najgorszym czasie, kiedy to napompowany zatrzymującą się w tkankach wodą pies,ledwo się poruszał. Powiększona wątroba też robiła swoje.

Nie wiem jaka jest przyczyna zmniejszenie objawów łojotoku.

Co prawda zmieniłam nieco żywienie...
W dietę włączyłam podroby wieprzowe, tchawice i śledzionę. Niestety tylko do takich, tanich ochłapów mam dostęp.
Oczywiście marchewa no i dodatek oleju.
Na razie lej rzepakowy, potem, jak portfel pozwoli- lniany.

Oczywiście do podrobów wrzucam nieśmiertelne korpusy kurczaków, bo podroby to nie mięso.
Na dodatek zawierają - w odróżnieniu od mięsa, sporo fosforu więc trzeba uważać.

środa, 25 grudnia 2013

Łojotok tłusty. Kolejny cios w Garipa.

Jak się nie obrócisz- dupa z tyłu...
Albo- jak nie urok- to sraczka.

U nas- jak nie toczeń- to... łojotok tłusty.

Garip.

Garip gapi się na Paszowice ze szczytu Bazaltowej Góry.

Mój kochany pies, nie dość, że zmaga się z toczniem, na dodatek zachorował na łojotok.
Podczas czesania- linieje akurat, zauważyłam u niego kaszowate twory na skórze.
Umiejscowione głównie na grzbiecie, w okolicy lędźwiowej, także za łokciem jednym i drugim. 
W tych miejscach zawsze miał mniej podszerstka więc szybciej to zauważyłam.

Początkowo myślałam, że to w wyniku moich zaniedbań.
Biję się w pierś lewą i prawą, ale nie szczotkuję go raz w tygodniu.
Poza porą linienia- zwykle czynie to co 2-2,5 tygodnia.

Krupy, plus wyłażenie sierści oblepionej sebum u podstawy włosa.
Oczywiście podszerstek wyłazi, a za nim długi włos więc tworzą się wyliniałe obszary lub takie o przerzedzonym włosie.

Zmiany w skórze wskutek schorzeń łojotokowych (internet)

Nasza Wetka stwierdziła, że to właśnie tłusta odmiana łojotoku (jest też suchy).
Przyczyną schorzenia są zaburzenia w tworzeniu naskórka, przy czym może mieć ono podłoże genetyczne (nadczynność tarczycy, niedoczynność kory nadnerczy) , być wynikiem stanu zapalnego skóry, zmian hormonalnych lub wynikiem złego żywienia (niedobór NKT, zw. siarki).
Do tego dołącza się nieprawidłowa pielęgnacja, ale i czynniki zewnętrzne- głównie pogodowe tudzież bytowania psa (np. cięgle zawilgocona sierść przy grubym podszerstku).

U Garipa można wziąć wszystko pod uwagę.

Toczeń, jako choroba autoagresywna, która u niego wystąpiła daje minimalne "szanse", że i łojotok przytrafił mu się, bo jest w jakiś sposób podatny.
Leczenie kortykosteroidami nie odbywa się bez wpływu na jego układ hormonalny więc zaburzenia skórne mogą występować.

Charakterystyka okrywy włosowej też nie jest bez znaczenia, bo podwójny podszerstek jest co prawda świetną izolacją, ale jak juz np. zawilgnie to długo schnie. 
Przepływ powietrza jest utrudniony.
W pełnym słońcu nie może psisko leżeć, bo toczeń aktywizuje się pod wpływem promieniowania UV....

Co do diety- to największy problem, bo rzeczywiście jada raczej monotonnie.
Porcje rosołowe z ryżem, kaszą, do tego marchewka.

Na zmianę z tchawicami wieprzowymi.


Należałoby dorzucić mu trochę nienasyconych kwasów tłuszczowych z oleju lnianego na przykład.
Marchew jak najbardziej, bo to źródło wit. A.

Zapewne są jakieś suplementy.

Sugerowane są też specyfiki do stosowania miejscowego- aby usuwać nadmiar łoju i nie doprowadzić do zatkania porów, a także wtórnych zakażeń przez drobnoustroje.
To lecznicze szampony na bazie biosiarki lub dziegciu.



Myślę, że na początek wypróbuję ten powyżej.
Preparaty z wyższej półki niestety na razie nie wchodzą w grę.
No i dochodzi to, że kapać to ja sobie mogę Garipa...etapami. 

Będzie trzeba stosować miejscowo.
No i chyba chłopak musi się przyzwyczaić do suszarki do włosów. 
Siedzi na dole domu, a tam zbyt ciepło nie jest. 
Jeszcze mi brakuje przeziębienia....