Łączna liczba wyświetleń

środa, 25 grudnia 2013

Łojotok tłusty. Kolejny cios w Garipa.

Jak się nie obrócisz- dupa z tyłu...
Albo- jak nie urok- to sraczka.

U nas- jak nie toczeń- to... łojotok tłusty.

Garip.

Garip gapi się na Paszowice ze szczytu Bazaltowej Góry.

Mój kochany pies, nie dość, że zmaga się z toczniem, na dodatek zachorował na łojotok.
Podczas czesania- linieje akurat, zauważyłam u niego kaszowate twory na skórze.
Umiejscowione głównie na grzbiecie, w okolicy lędźwiowej, także za łokciem jednym i drugim. 
W tych miejscach zawsze miał mniej podszerstka więc szybciej to zauważyłam.

Początkowo myślałam, że to w wyniku moich zaniedbań.
Biję się w pierś lewą i prawą, ale nie szczotkuję go raz w tygodniu.
Poza porą linienia- zwykle czynie to co 2-2,5 tygodnia.

Krupy, plus wyłażenie sierści oblepionej sebum u podstawy włosa.
Oczywiście podszerstek wyłazi, a za nim długi włos więc tworzą się wyliniałe obszary lub takie o przerzedzonym włosie.

Zmiany w skórze wskutek schorzeń łojotokowych (internet)

Nasza Wetka stwierdziła, że to właśnie tłusta odmiana łojotoku (jest też suchy).
Przyczyną schorzenia są zaburzenia w tworzeniu naskórka, przy czym może mieć ono podłoże genetyczne (nadczynność tarczycy, niedoczynność kory nadnerczy) , być wynikiem stanu zapalnego skóry, zmian hormonalnych lub wynikiem złego żywienia (niedobór NKT, zw. siarki).
Do tego dołącza się nieprawidłowa pielęgnacja, ale i czynniki zewnętrzne- głównie pogodowe tudzież bytowania psa (np. cięgle zawilgocona sierść przy grubym podszerstku).

U Garipa można wziąć wszystko pod uwagę.

Toczeń, jako choroba autoagresywna, która u niego wystąpiła daje minimalne "szanse", że i łojotok przytrafił mu się, bo jest w jakiś sposób podatny.
Leczenie kortykosteroidami nie odbywa się bez wpływu na jego układ hormonalny więc zaburzenia skórne mogą występować.

Charakterystyka okrywy włosowej też nie jest bez znaczenia, bo podwójny podszerstek jest co prawda świetną izolacją, ale jak juz np. zawilgnie to długo schnie. 
Przepływ powietrza jest utrudniony.
W pełnym słońcu nie może psisko leżeć, bo toczeń aktywizuje się pod wpływem promieniowania UV....

Co do diety- to największy problem, bo rzeczywiście jada raczej monotonnie.
Porcje rosołowe z ryżem, kaszą, do tego marchewka.

Na zmianę z tchawicami wieprzowymi.


Należałoby dorzucić mu trochę nienasyconych kwasów tłuszczowych z oleju lnianego na przykład.
Marchew jak najbardziej, bo to źródło wit. A.

Zapewne są jakieś suplementy.

Sugerowane są też specyfiki do stosowania miejscowego- aby usuwać nadmiar łoju i nie doprowadzić do zatkania porów, a także wtórnych zakażeń przez drobnoustroje.
To lecznicze szampony na bazie biosiarki lub dziegciu.



Myślę, że na początek wypróbuję ten powyżej.
Preparaty z wyższej półki niestety na razie nie wchodzą w grę.
No i dochodzi to, że kapać to ja sobie mogę Garipa...etapami. 

Będzie trzeba stosować miejscowo.
No i chyba chłopak musi się przyzwyczaić do suszarki do włosów. 
Siedzi na dole domu, a tam zbyt ciepło nie jest. 
Jeszcze mi brakuje przeziębienia....



czwartek, 21 listopada 2013

Wyniki Garipa- słońce w mroku...

Kochani- wszyscy mi bliscy, a także ci, którzy psy lubią, kochają i kibicują Garipowi- dziś odebrałam wyniki mojego kochanego, psiego chłopaka.
Są "bez zarzutu", jak to określiła Pani Weterynarz.
Czyli- wszystko w normie!

Nawet nie wiecie jak się cieszę!
To wielka iskierka pozytywnej energii w obecnym stanie mojego umysłu...

piątek, 15 listopada 2013

Potomkowie wilka strasznego, sztuk dwie- w Tupajowisku.

Jestem świeżo po lekturze notki z portalu Crazy Nauka, w której to piszą o ostatnich doniesieniach z "Science".
Okazuje się bowiem, że wszystkie psy wywodzą się z rasy wilków żyjących na terenie Europy.
Upada zatem- przynajmniej na razie;) teza, że nasi psi ulubieńcy wywodzą się z terenu Azji i Bliskiego wschodu.

"Zespół profesora Roberta Wayne’a z University of California przebadał geny trzech ras wilków pochodzących ze Wschodniej Azji, Bliskiego Wschodu i Europy oraz dwie starożytne i jedną współczesną rasę psów. 
Okazało się, że wszystkie wilcze rasy tworzą jedną grupę, która jest genetycznie odległa od psów – zarówno współczesnych, jak i dawnych ras".
Stwierdzono, że ,wilki zostały oswojone przez grupy myśliwych, pozostawiających po sobie resztki po upolowanej zwierzynie.
Wabiły one wilki, a te stopniowo zbliżały się do ludzi.
Wyjaśnienia tłumaczą proces genetycznego wyróżniania się psów spomiędzy wilków.

Co ciekawe- okazuje się, że, stada wędrujących wilków nie krzyżują się z grupami osiadłymi, co obserwuje się także współcześnie  (kiedy watahy wędrują za karibu).

Badaniem objęto zachowane geny ze szczątków 10 zwierząt zbliżonych do wilka o 8 podobnych do psów. Wszystkie były starsze niż 1000 lat, najstarsze miały ponad 30 000 lat. 
I tu udało się wreszcie trafić na trop pokrewieństwa. Badacze doszli do wniosku, że wszystkie współczesne psy pochodzą od europejskiej rasy wilków, która już dziś nie istnieje
Wiemy, że istniało sporo populacji takich wilków – wśród nich gatunek zwany dziś wilkiem strasznym, który polował na zwierzęta takie jak konie, bizony a nawet bardzo młode mamuty.

Prawdopodobny wygląd Canis dirus (niekiedy nazywanego wilkiem strasznym), foto- Wiki

A to już potomkowie wilka strasznego....






czwartek, 14 listopada 2013

poniedziałek, 11 listopada 2013

Ruda czyta w moich myślach.

Ktoś tam- zapewne ten, kto psów ani innych zwierząt nie lubi lub ma do nich stosunek utylitarny powie- bzdura.
A ja mówię: nie. Prawda. 
I za mną pewnie wszyscy ci, którzy mają silny związek ze swoimi zwierzami.

Ruda, jeszcze nie w Tupajowisku


To, że Ruda może kojarzyć dzień wolny (niedziela) z wyjazdem do lasu- jak najbardziej.
Samochód Kamaxa stoi. 
Później wychodzą na podwórko.
 Dzwony...naparzają o ósmej rano.
Cicho ogólnie, mały ruch uliczny; dzieci nie idą do szkoły.

To wszystko daje jej informację, że potencjalnie jest okazja przewietrzenia futra.
Ale- tylko potencjalnie.

Pora- nie jest dokładnie określona.
Raz jest to okolica dziesiątej, raz jedenasta.
Powiecie- nieduży margines. I - w sumie macie rację.
Czasem jednak wypada losowo dzień, w którym Kamax bierze wolne i wtedy chcę z psami w las....

Kiedy jednak nie mam możliwości wyjazdu,a nie stoi na przeszkodzie opad deszczu.
Ruda siedzi cicho.

Kiedy jednak zbieram się do wyjazdu z nią i Garipem, już zza okna słychać jej "pienia".
Jęczy i skamle głośno podekscytowana.
A czemu?

Nie słyszy mojego głosu. Nie obwieszczam wszem i wobec, że oto ruszam z psiarnią w las.

Po prostu czuje moje myśli.
To, że sie ubieram, zastanawiam w którą stronę pojedziemy.

Groszek,  nasz nieodżałowany Pies z mojego rodzinnego domu, też "to" miał.
Czuł, kiedy miał przyjechać mój Brat (kiedy studiował),  Dudek teraz czuje mój przyjazd z Absorberami do Rodziców.

Garip nie wydaje dźwięków więc trudno mi powiedzieć czy czuje jak Ruda.
Pewnie tak.

Ożywiony trochę ostatnio, też dostaje lekkiego drżenia przy szykowaniu do leśnej eskapady.

Jej...jak ja je kocham, te moje sierściuchy!

P.S.
Artykuł z rozmową z dr Rupertem Sheldrake na temat telepatii psów znajdziecie tu klik , a tutaj klik- badania na szczurach, które potwierdzają telepatyczne porozumiewanie się tych ssaków.


wtorek, 22 października 2013

HELP- zawirusowano mi Ostoję!

Jeśli korzystacie z google chrome - zauważyliście, że Ostoja została zablokowana.
Podobno jest zawirusowana.

Czy ktoś miał już podobny problem?
Dajcie znać na priv,bo jak znam życie to zaraz  i ten blog przestanie działać....

niedziela, 13 października 2013

Uff...trochę lepiej.

W miniony czwartek upuściliśmy Garipowi krwi do badań biochemicznych.
Wygląda to na lekką poprawę.

aminotransferaza asparaginowa-20 U/l (norma 3-37 U/l)
aminotransferaza alaninowa-156 U/l (norma 3-45 U/l)
fosfataza alkaliczna-354 U/l (norma 30-120 U/l)



Wg naszego weterynarza jest się z czego cieszyć, także...cieszymy się !
Mam jednocześnie nadzieję na dalszą obniżkę wskaźników wątrobowych.
Nochal wygląda lepiej.
Brak strupków, wraca miejscami struktura lusterka nosa.

Zmiany na napletku nie powiększają się.

Chłopak ma humor i kondycja wraca, choć zapewne dobre samopoczucie skorelowane jest u niego z temperaturą i aurą. 
Chłód i mniejsza ekspozycja na słońce to jest to!






wtorek, 24 września 2013

Chyba z Nim lepiej, bo bawi się...Rudą.

Encorton z obniżoną dawką przez kolejne dwa tygodnie, potem badanie krwi.
Póki co Garip jakoś bardziej żywy, przypomniał sobie swoją ulubioną zabawę. 

Ciągnięcie za ogon Rudej.
Ponieważ nie posiadam aktualnej foty z placu zabaw, zamieszczam tę, sprzed około 1,5 roku.

Dodajcie Garipowi 20 kg, a Rudej odejmijcie 8 kg. Reszta się nie zmieniła.
Noooo, może zniknęła darń z kamieni, na których stoją psy :)



niedziela, 8 września 2013

Wątroba ma się słabo, ale humor dopisuje


W poprzednich postach pisałam Wam o wynikach badań krwi Garipa oraz tym, że obniżamy dawkę azatiopryny do zera.
Wyniki były złe i tak AST wynosiło 318 U/l (norma 3-37), fosfataza alkaliczna 427 U/l (norma 30-120).
Zeszliśmy całkiem, także od 3 tygodni leczony był tylko Encortonem. Do tego Essentiale Forte oraz Hepatil.
W zeszły piątek byliśmy na pobraniu krwi.
Masa ciała osiągnęła 71 kg.

Wyniki jakie dziś otrzymałam zmartwiły mnie.
O ile AST ma wartość niewiele przekraczającą normę (40 U/l), to ALAT skoczyło w górę do 453 U/l (norma: 3-45 U/l), a fosfataza alkaliczna podniosła się do 582 U/l.

Ręce opadają.

Wet każe obniżać dawkę Encortonu. 
Przez 2 tygodnie o 1/2 tabletki.

Zobaczymy.
Magiczne słowo...

Ogólnie to wydawało mi się,że wyniki będą lepsze, bo pies ma więcej w sobie życia. 
Intensywniej reaguje na otoczenie. Nie jest już tak apatyczny, no i wyraźnie zmniejszył się obrzęk wątroby.
Spacery też już bardziej go cieszą, jest ożywiony; dziś nawet o mało nie poleciał za watahą dzików.



 Jak widać Ruda sobie pływa,a Garip się gapi.
To jednak raczej nie związane z jego stanem zdrowia.
Po prostu nie przepada za wodą.



poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Warto...



Było na FB.
Udostępniam tym, którzy nie są w tej społeczności.
Chwała Ludziom.
Tym z sercem po właściwej stronie.

piątek, 9 sierpnia 2013

Ratujemy wątrobę garipową...

Do podratowania wątroby zaordynowano Garipowi leki.
Hepa- Merz, Hepatil Vit i Esentiale Forte.

Na razie zdobyłam dwa.
Szukam Hepa- Herz w tabletkach, bo granulat zabija mnie fianansowo ( 140 pln za opakowanie).

Wyłączamy immunosupresant.
Pomału, bo podobnie jak Encorton, nie można tego zrobić od razu.

Od jutra, przez tydzień dawka azatiopryny jedzie w dół o 25 mg.
Potem, w następnym tygodniu o połowę.
Po 3 tygodniach schodzimy do zera.

Gdyby nie było niepokojących objawów, kolejne badania krwi po 2 tygodniach.

Ależ zaczynam się o niego bać....

czwartek, 8 sierpnia 2013

Leczenie Garipa- w oczekiwaniu na nowe leki.

Dziś otrzymałam wyniki wczorajszego badania krwi.
Morfo w normie, niestety AST i fosfataza alkaliczna są mocno przekroczone.
Odpowiednio : 318 U/l (norma 3-37)
                        427 U/l  (norma 30-120)

Garip też mocno przybrał na wadze.
W ciągu 2 ms. przybyło mu niemal 20 kg.
Obecnie waży 70 kg.

Mocny uwiąz dla konia zakupiony.
Nie wiem jak to pogodzę, ale muszę chłopaka ruszać.
Nie mogę dopuścić do dalszego osłabienia mięśni grzbietu i ogólnej kondycji.

Glukozaminy naturalne włączone.

Jutro (raczej) wizyta u weta i dowiem się, co dalej z wątrobą naszego chłopaka.

czwartek, 16 maja 2013

Bieganie jak narkotyk

Psy, biegnąc, doznają odlotu porównywalnego z tym, którego doświadcza się po marihuanie. 

Podobnie mają ludzie – i jednym, i drugim podczas biegania wydzielają się endokannabinoidy, naturalne substancje stymulujące i poprawiające nastrój, należące do tej samej grupy związków chemicznych co tetrahydrokannabinol, główna substancja psychoaktywna marihuany. 

Naukowcy sądzą, że jest to ewolucyjne przystosowanie obu gatunków do długich biegów – ostatecznie i my, i psy w czasach zamierzchłych przemierzaliśmy, truchtając, wielkie odległości.
Badania przeprowadzono na University of Arizona. Bieg – psów i ludzi – trwał 30 minut.  

Żródło:
crazynauka.pl

Mały Garip z jeszcze chudą Rudą

poniedziałek, 6 maja 2013

Pies na czterech... protezach.

Piszę za portalem Crazy Nauka.



To Naki’o, pierwszy na świecie pies, który korzysta z czterech protez łap. 
Własne stracił gdy był szczeniakiem - znaleziony w zamarzniętej kałuży odmroził palce i części stóp. Trafił do schroniska, gdzie nauczył się poruszać na kikutach. Na szczęście trafił w naprawdę dobre ręce i jego właścicielka uparła się, że będzie mógł się normalnie biegać i bawić z innymi psami.

Uzbierała na protezy tylnych łap, które sprawdziły się tak dobrze, że ich konstruktor za darmo zbudował też parę na przednie. To, jak ten piestorius z nich korzysta jest po prostu niesamowite.
Jeśli chcecie zobaczyć historię o smutnym początku i szczęśliwym zakończeniu, to polecamy ten film:
http://vimeo.com/51840978 
 
 

czwartek, 2 maja 2013

Kontynuacja leczenia tocznia krążkowego u Garipa. Włączona homeopatia.


Garip jeszcze zdrowy. Zdjęcie sprzed roku.

Do dr Popiela nie mogę się dodzwonić.
Weterynarz prowadzący Garipa zwątpił w swoje umiejętności, bo spektakularnych wyników nie ma.
Jednak nos wygląda lepiej.
Nie ma już rozdrapywania i odnawia się naskórek na lusterku.
Lepiej też wyglądają obwódki oczu.

Wyniki badań morfologicznych krwi w normie.

Dyskomfortem dla naszego chłopaka, a dla nas mniejszym, aczkolwiek zauważalnym są gazy....
Garip sadzi takie bąki do 3-4 godzin po podaniu leków, że strach.

Stolce w normie.
Przytył 3 kg w ciągu miesiąca, bez zmiany karmy.
Apetyt ma, humor niezmienny.

Duża ilość wody jaką wypija (wpływ kortykosteroidów) daje owocne wyniki niekiedy...na posadzce.
Ale- da się przeżyć.

Dodatkowo- dzięki uprzejmości jednej z właścicielek innego anatoliana,podaję mu również leki homeopatyczne. 

To Appis Hommacord. 



Producent podaje:
"Wspomagająco w leczeniu łagodnych i ograniczonych schorzeń skórnych przebiegających ze świądem lub bez."
Skład:
 100g kropli zawiera: Apis mellifica D2; Apis mellifica D10; Apis mellifica D30; Apis mellifica D200; Apis mellifica D1000 ana 0,1g; Apisinum D6;Apisinum D30; Scilla D2; Scilla D10;Scilla D30 ana 0,25g; Tartarus stibiatus D2; Tartarus stibiatus D10; Tartarus stibiatus D30; Tartarus stibiatus D200 ana 0,4g. Zawiera 35% obj. etanolu.


Aktualne leczenie:
Encorton 50mg raz dziennie
Azatiophrine VIS 50 mg raz dziennie
Appis Hommacord 10 kropli 2 razy dziennie

czwartek, 4 kwietnia 2013

Dzień Bezdomnych Zwierząt

 Wg Fundacji Dobrych Zwierząt, na świecie jest ich ok. 600 000 000 ....
 
animals-konin.blogspot.com


Bez dachu nad głową, opiekunów, kochających i dbających o nie ludzi.
Marznące, cierpiące głód i pragnienie, bite, przepędzane....

Ludzka nieodpowiedzialność i bezduszność doprowadzają do tego, że liczba zwierząt bezdomnych nie zmniejsza się.
Kupowane na święta, jako prezenty, są wyrzucane, kiedy się znudzą. 
Miły szczeniaczek wyrasta na już mniej miłego, dorosłego psa- ląduje na ulicy.


Dziecko otrzymuje psa, "nagle", okazuje się, że alergia na sierść uniemożliwia dalszą opiekę nad sierściuchem...A tak trudno wykonać testy przed decyzją o zakupie zwierzęcia?

Człowiek nie grzeszy myśleniem.
Przynajmniej nie w temacie ludzko- zwierzęcym.
Wciąż pokutuje przeświadczenie, że to nie problem psa/kota wyrzucić, przywiązać w lesie do drzewa. To tylko zwierzę....

karusekblog.pl


Niczym, w takim momencie nie różniące się od przedmiotu, który kupujemy, a potem wyrzucamy, bo nam się znudził.

Albo- zniszczył dywan, pogryzł buty.

Kiedy minie złość, zwierzę znika, za czas jakiś można kupić nowego.

W naszym kraju, mimo zakazu, nie ma problemu z zakupem zwierząt na targowiskach, a także z pseudo hodowli, gdzie "produkowane" są w okropnych warunkach. Oczywiście tańsze niż z hodowli legalnych, w których- choć także różnie z tym bywa- rozród, odchów jest prawidłowo realizowany.


A schroniska pękają w szwach.
Nie wszystkie też sterylizują swoich podopiecznych (np. schronisko legnickie, przynajmniej w roku 2006, kiedy to adoptowaliśmy Rudą). 
Sami mamy jeszcze Garipa, z rodowodem, jednak Ruda to pies całkiem inny- ma wiele cech, które potwierdzają, ze pamięta o swojej niedoli psa porzuconego i tym milej jest nam cieszyć się, ze daliśmy jej siebie i dom.

Historia Światowego Dnia Bezdomnych Zwierząt wygląda następująco:


Jesienią 2010 roku 100 Duńskich organizacji walczących o prawa bezdomnych zwierząt, zebrało się razem  na Pierwszej Duńskiej Konferencji dotyczącej problemów bezdomności zwierząt. Wtedy to uznano, ze warto wprowadzić specjalny dzień aby uczcić pamięć bezdomnych zwierząt na całym świecie.

Dlaczego 4 kwietnia? 4/4 to dokładnie pół roku po obchodzonym Światowym Dniu Zwierząt ( 4 października). 4/4 to łatwa data do zapamiętania.

Co możemy zrobić w tym dniu?

Wszystkie organizacje pro zwierzęce na całym świecie oraz ludzie dobrej woli mogą w tym dniu zwrócić uwagę świata na smutne życie bezdomnych zwierząt. 
W tym dniu weterynarze mogą np. zafundować darmowe sterylizacje, akcje zbiórek karmy, koców, kołder, środków czystości.
Można także zorganizować w szkołach festyny, specjalne lekcje, zwrócić uwagę mediów…..

Jak  to było w 2011 r., na świecie?

Ano, ponad 2000 ludzi okazało swoja sympatię dla tej idei.  
Zorganizowano różne imprezy w 15 krajach od Wielkiej Brytanii po Macedonię, Sri Lankę…. W Rumuni tego dnia w 15 miastach zorganizowano demonstracje. W Niemczech reality show dotyczył szpitali zwierzęcych.

Każdy może przyłożyć swoją cegiełkę i zorganizować imprezę lokalna ,np. w swoim miejscu pracy, w szkole…. Każdy z nas może zostać ambasadorem tego dnia.

---------------------------------------------------------------------



pisząc, korzystałam ze strony:
braciamniejsi.com.pl

sobota, 23 marca 2013

Immunosupresanty w leczeniu tocznia rumieniowatego krążkowego.

Od dziś Garip otrzymuje, prócz 50 mg Encortonu, Ranigastu- także 50 mg Azathioprine VIS.
To lek z grupy immunosupresantów (leki hamujące lub zapobiegające działaniu systemu immunologicznego), antymetabolitów puryn.
Azatiopryna

Ze względu na charakter działania leku, wyniki leczenia są widoczne po dłuższym okresie stosowania- liczącym tygodnie lub miesiące.
Lek stosuje się w leczeniu chorób autoimmunologicznych, do których choroba Garipa się zalicza, ale także w celu przeciwdziałania odrzucaniu przeszczepów.

W ulotce jest napisane, że wykorzystuje się ten lek w przypadku pacjentów,u których wykluczone jest stosowanie kortykosteroidów lub chcąc uniknąć działań niepożądanych przez nie wywoływanych.

Nasz chłopak, chyba przez właściwie brak poprawy, ma połączoną terapię kortykosteroidami oraz wymienionym lekiem.
Objawy na skórze kufy jakby się zatrzymały, ale efektu zdrowienia brak.
Przynajmniej co 2-3 dni, zdrapuje sobie strupki z lusterka nosa, co zwykle powoduje lekkie krwawienie.

Za 2 tygodnie kontrolna morfologia i biochemia krwi. Jako, że kortykosteroidy jak i włączony dodatkowy lek, obciążają nerki i wątrobę, a sama azatiopryna ma działanie hepatotoksyczne (zaburza działanie lub/i uszkadza wątrobę), w czasie leczenia- jak i ogólnie w przebiegu tej choroby, należy ograniczać psu dostęp  do światła słonecznego. 
Promieniowanie UV może, w przypadku azatiopryny indukować nowotwory skóry.


Powiem szczerze, że na samą myśl o skutkach ubocznych leczenia cierpnie mi skóra. 
Mam nadzieję, że nas - Garipa- to nie dotknie, a lekarz zdoła uzyskać dawkę leczniczą (czyli najmniejszą, która leczy), która w sposób minimalny będzie obciążać jego organizm.





środa, 20 marca 2013

środa, 13 marca 2013

Leczenie tocznia krążkowego u Garipa- cz. 2

I tak, po dwóch tygodniach na dawce 100 mg Encortonu dziennie, zeszliśmy do pół dawki.
Obecnie 50 mg raz dziennie, podawane w niewielkiej ilości karmy "z kiełbasy", plus Ranigast.

Zwiększone wydalanie moczu jest na razie do opanowania...Póki jestem w domu, Garip wietrzy się ile chce.
Gorzej, jeśli znów psy zaczną zostawać w domu na 8-11 godzin.
Obecnie nasz pies wypija dziennie ze dwie michy (3 litrowe) wody.

W ubiegły piątek miał pobieraną krew do badań morfologicznych i biochemicznych.
Czekam na wyniki.

Nochal w tym tygodniu: