Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Encorton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Encorton. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 marca 2014

Jak wygląda nos Garipa.

Stan nosa na dziś:


Leczenie:
Encorton 20mg 3 tabl. raz dziennie
Amoksycyklina ( Amotax 500 mg/5ml) 2x dziennie

Od niedzieli obniżamy dawkę kortykosteroidu o 10 mg.

Oby nos się zaleczył.
Nie wygląda dobrze.
Sam Garip też osowiały raczej.

A było tak dobrze....

sobota, 8 marca 2014

Znów złe wieści.Nawrót tocznia u Garipa.

Niestety.
Słoneczko przygrzało i powrócił horror z nosem Garipa.

Znów zwiększone łuszczenie grzbietu, a trufla w opłakanym stanie.

Na tydzień żegnamy minimalna dawke Encortonu.
Przez 7 dni ma dostać 3 tabsy dziennie (60mg) sterydu, do tego amoksycyklinę.

Zaczął znów  nam posikiwać.
Nie wiem czy te wypadki były przypadkowe czy się zaziębił.

Znów się martwię.
Jak zniesie tę podwyższoną dawkę Encortonu.
Ech...


niedziela, 13 października 2013

Uff...trochę lepiej.

W miniony czwartek upuściliśmy Garipowi krwi do badań biochemicznych.
Wygląda to na lekką poprawę.

aminotransferaza asparaginowa-20 U/l (norma 3-37 U/l)
aminotransferaza alaninowa-156 U/l (norma 3-45 U/l)
fosfataza alkaliczna-354 U/l (norma 30-120 U/l)



Wg naszego weterynarza jest się z czego cieszyć, także...cieszymy się !
Mam jednocześnie nadzieję na dalszą obniżkę wskaźników wątrobowych.
Nochal wygląda lepiej.
Brak strupków, wraca miejscami struktura lusterka nosa.

Zmiany na napletku nie powiększają się.

Chłopak ma humor i kondycja wraca, choć zapewne dobre samopoczucie skorelowane jest u niego z temperaturą i aurą. 
Chłód i mniejsza ekspozycja na słońce to jest to!






wtorek, 24 września 2013

Chyba z Nim lepiej, bo bawi się...Rudą.

Encorton z obniżoną dawką przez kolejne dwa tygodnie, potem badanie krwi.
Póki co Garip jakoś bardziej żywy, przypomniał sobie swoją ulubioną zabawę. 

Ciągnięcie za ogon Rudej.
Ponieważ nie posiadam aktualnej foty z placu zabaw, zamieszczam tę, sprzed około 1,5 roku.

Dodajcie Garipowi 20 kg, a Rudej odejmijcie 8 kg. Reszta się nie zmieniła.
Noooo, może zniknęła darń z kamieni, na których stoją psy :)



niedziela, 8 września 2013

Wątroba ma się słabo, ale humor dopisuje


W poprzednich postach pisałam Wam o wynikach badań krwi Garipa oraz tym, że obniżamy dawkę azatiopryny do zera.
Wyniki były złe i tak AST wynosiło 318 U/l (norma 3-37), fosfataza alkaliczna 427 U/l (norma 30-120).
Zeszliśmy całkiem, także od 3 tygodni leczony był tylko Encortonem. Do tego Essentiale Forte oraz Hepatil.
W zeszły piątek byliśmy na pobraniu krwi.
Masa ciała osiągnęła 71 kg.

Wyniki jakie dziś otrzymałam zmartwiły mnie.
O ile AST ma wartość niewiele przekraczającą normę (40 U/l), to ALAT skoczyło w górę do 453 U/l (norma: 3-45 U/l), a fosfataza alkaliczna podniosła się do 582 U/l.

Ręce opadają.

Wet każe obniżać dawkę Encortonu. 
Przez 2 tygodnie o 1/2 tabletki.

Zobaczymy.
Magiczne słowo...

Ogólnie to wydawało mi się,że wyniki będą lepsze, bo pies ma więcej w sobie życia. 
Intensywniej reaguje na otoczenie. Nie jest już tak apatyczny, no i wyraźnie zmniejszył się obrzęk wątroby.
Spacery też już bardziej go cieszą, jest ożywiony; dziś nawet o mało nie poleciał za watahą dzików.



 Jak widać Ruda sobie pływa,a Garip się gapi.
To jednak raczej nie związane z jego stanem zdrowia.
Po prostu nie przepada za wodą.



piątek, 9 sierpnia 2013

Ratujemy wątrobę garipową...

Do podratowania wątroby zaordynowano Garipowi leki.
Hepa- Merz, Hepatil Vit i Esentiale Forte.

Na razie zdobyłam dwa.
Szukam Hepa- Herz w tabletkach, bo granulat zabija mnie fianansowo ( 140 pln za opakowanie).

Wyłączamy immunosupresant.
Pomału, bo podobnie jak Encorton, nie można tego zrobić od razu.

Od jutra, przez tydzień dawka azatiopryny jedzie w dół o 25 mg.
Potem, w następnym tygodniu o połowę.
Po 3 tygodniach schodzimy do zera.

Gdyby nie było niepokojących objawów, kolejne badania krwi po 2 tygodniach.

Ależ zaczynam się o niego bać....

czwartek, 2 maja 2013

Kontynuacja leczenia tocznia krążkowego u Garipa. Włączona homeopatia.


Garip jeszcze zdrowy. Zdjęcie sprzed roku.

Do dr Popiela nie mogę się dodzwonić.
Weterynarz prowadzący Garipa zwątpił w swoje umiejętności, bo spektakularnych wyników nie ma.
Jednak nos wygląda lepiej.
Nie ma już rozdrapywania i odnawia się naskórek na lusterku.
Lepiej też wyglądają obwódki oczu.

Wyniki badań morfologicznych krwi w normie.

Dyskomfortem dla naszego chłopaka, a dla nas mniejszym, aczkolwiek zauważalnym są gazy....
Garip sadzi takie bąki do 3-4 godzin po podaniu leków, że strach.

Stolce w normie.
Przytył 3 kg w ciągu miesiąca, bez zmiany karmy.
Apetyt ma, humor niezmienny.

Duża ilość wody jaką wypija (wpływ kortykosteroidów) daje owocne wyniki niekiedy...na posadzce.
Ale- da się przeżyć.

Dodatkowo- dzięki uprzejmości jednej z właścicielek innego anatoliana,podaję mu również leki homeopatyczne. 

To Appis Hommacord. 



Producent podaje:
"Wspomagająco w leczeniu łagodnych i ograniczonych schorzeń skórnych przebiegających ze świądem lub bez."
Skład:
 100g kropli zawiera: Apis mellifica D2; Apis mellifica D10; Apis mellifica D30; Apis mellifica D200; Apis mellifica D1000 ana 0,1g; Apisinum D6;Apisinum D30; Scilla D2; Scilla D10;Scilla D30 ana 0,25g; Tartarus stibiatus D2; Tartarus stibiatus D10; Tartarus stibiatus D30; Tartarus stibiatus D200 ana 0,4g. Zawiera 35% obj. etanolu.


Aktualne leczenie:
Encorton 50mg raz dziennie
Azatiophrine VIS 50 mg raz dziennie
Appis Hommacord 10 kropli 2 razy dziennie

środa, 27 lutego 2013

Sterydowy Garip.

Toczeń nie odpuszcza.
Pomysł z Tetracykliną, witaminami PP, A+E nie wypalił.
Jako model leczenia "amerykańskiego" (przynajmniej tak nazwany przez "nowego" weterynarza, któremu spróbowałam zaufać) w przypadku europejskiego psa się nie sprawdził....

Nasz nowy wet jest tradycjonalistą sterydowym. Twierdzi, że prowadzi obecnie dwa przypadki tocznia- jeden w ostrej postaci, drugi- podobnie zadomowiony jak u Garipa i bazuje na Encortonie.

Z lekkim drżeniem rąk zaserwowałam naszemu psu pierwszą dawkę (5  tabletek) w małej ilości karmy i obserwuję chłopaka. Na razie nie zauważyłam niepokojących objawów- wymiotów i innych zaburzeń ze strony układu pokarmowego. Sika też w normie.
I tak przez trzy tygodnie.
Potem- kontrola krwi.


Mój obecny powrót do domu, a spowodowany chorobami w rodzinie, wychodzi w tym przypadku na dobre. I mnie- bo jestem w Tupajowisku, i psom. Kamax pewnie by pamiętał o prochach dla Garipa, ale... jak zapomni?
Ze sterydami (też) jest tak, że pominiecie dawki jest niekorzystne, a może być i groźne. Przede wszystkim jednak zaburza proces leczenia.

Nos garipowy jest w stanie opłakanym, wkoło oczu także niewesoło.


Sam chłopak nieco depresyjny, ale nie kładę tego na karb leku.
Po prostu jest jak jest; na wyprawy się z nim i grubasem Rudą nie wypuszczam więc ruchu ma tyle co nic prawie....
Też bym była smutna.

Jeszcze tylko muszę pomyśleć prewencyjnie o ochronie żołądka. Siemię lniane zaparzyć i bez nasion- mieszać z wodą do picia. 

Oby ta terapia w końcu zaczęła przynosić pozytywne efekty.