Łączna liczba wyświetleń

sobota, 1 grudnia 2012

Kiedy potrącisz zwierzę.

W tym tygodniu, jadąc swoją codzienną trasą, byłam świadkiem jak kierowca stojącego na poboczu auta, ustawiwszy trójkąt ostrzegawczy, sciagał z jezdni zabitego psa.
Nie wiem czy sam był sprawcą, czy też po prostu trafiło na kogoś, komu żal było zwierzęcia i chciał je usunąć.
Wielu bowiem rozjeżdża- czasem mam wrażenie jak szmatę- zabite zwierzę. 
Zero szacunku.
"To nie człowiek, tylko zwierzę" mawiają niektórzy.



Mam nadzieję, że nie będzie mi dane mieć wypadku, w wyniku którego ucierpi ktokolwiek- także zwierzę, aczkolwiek są to marzenia ściętej głowy.
Ilość samochodów na drogach przecinających naturalne trasy migracji dzikich zwierząt, jest coraz większa, a w miastach, na wsiach psy czy koty- biegające samopas to norma.
Nie wspominając już o zwierzętach porzuconych na autostradach czy też w obcym sobie terenie, gdzie zagubione i przerażone są szczególnie niebezpieczne dla siebie, a także dla kierujących.

Trochę o paragrafach

Zgodnie z artykułem 25. Ustawy o ochronie zwierząt, kierujący pojazdem, który potrącił zwierzę jest zobowiązany do zapewnienia mu pomocy lub zawiadomienia odpowiednich służb: lekarza weterynarii, pracownika służby leśnej, członka Polskiego Związku Łowieckiego, strażnika łowieckiego, funkcjonariusza policji lub straży miejskiej (gminnej). 
Zwierzę jest własnością dzierżawcy terenu. 
Kierowca nie ma prawa zabrać zwierzyny i wykorzystać jej do własnych celów, gdyż wówczas zostanie posądzony o kłusownictwo.

Kogo poinformować? Kto odpowiada?

 W przypadku potrącenia zwierzęcia hodowlanego, należy spisać oświadczenie z właścicielem, który ponosi odpowiedzialność za wtargnięcie zwierzęcia na drogę publiczną. W sytuacji braku porozumienia można skorzystać z pomocy policji, bądź straży miejskiej (gminnej). 
Oświadczenie lub protokół sporządzony przez policjanta będzie podstawą do wystąpienia o odszkodowanie. Szkody pokrywa obowiązkowe ubezpieczenie OC rolnika.


W sytuacji, kiedy zobaczymy ranne lub martwe zwierzę na obszarze  miasta należy o zdarzeniu poinformować Straż Miejską. Dyżurny przyjmie zgłoszenie i wyśle patrol, który potwierdzi zdarzenie. Następnie Pogotowie Czystości posprząta szczątki.
W przypadku potrącenia dzikiego zwierzęcia, np. wilka, poza terenem zabudowanym przeprowadzane są dodatkowo badania na wściekliznę, a następnie ciało jest utylizowane.
Powiadamiamy Policję oraz Służbę Leśną.
Za niedopełnienie tego obowiązku grozi kara aresztu lub grzywna do 5 tysięcy złotych.

mmlublin.pl
 Konsekwencje dla sprawcy.

Jeżeli kierowca nie potrącił zwierzęcia umyślnie nie przewiduje się sankcji karnych.
Natomiast ma obowiązek wezwania Straży Miejskiej bądź Policji w celu zawiadomienia o zdarzeniu. Jeżeli tego nie zrobi, grozi mu grzywna, a nawet areszt. W sytuacji umyślnego potrącenia, kary reguluje ustawa o ochronie zwierząt i artykuł 35., który mówi, że karą za taki czyn jest grzywna bądź kara pozbawienia wolności do roku, a w przypadku szczególnego okrucieństwa może być to kara nawet do dwóch lat pozbawienia wolności.


Przepisy przepisami, a życie- życiem....

Co jednak, kiedy potrącimy psa i chcemy mu pomóc?
Poniżej parę wskazówek zaczerpniętych z dogomanii.

Pierwsza pomoc potrąconemu psu.

PODCHODZENIE DO RANNEGO ZWIERZĘCIA
Należy zawsze zachować ostrożność, gdyż przerażone, obolałe zwierzę
może ugryźć. Należy zacząć spokojnie przemawiać do zwierzęcia.
Jeżeli nie reaguje ono agresją na głos (nie pokazuje kłów, nie
kładzie uszu) można spróbować go dotknąć. NIE NALEŻY POKLEPYWAĆ
RANNYCH ZWIERZĄT (może to wywołać agresję), tylko delikatnie je
GŁASKAĆ – to działa zwykle uspokajająco.

Jeżeli pies nie zachowuje się agresywnie, ale biega podekscytowany,
trzeba postarać się go złapać i uspokoić. Najlepiej jakoś go
unieruchomić, aby nie doszło do pogorszenia urazów, których zaznał w
czasie wypadku.

Jeżeli pies jest agresywny i nie pozwala do siebie podejść, należy
poczekać aż przyjadą ludzie wyposażeni w odpowiedni sprzęt.
Pogryzienia przez ranne zwierzęta mogą być poważne. Takiemu psu
gołymi rękoma nie da się pomóc.

Jeżeli zwierzak pozwala sobie pomóc, należy podjąć następujące
działania:

1.Jeżeli pies krwawi – krew jest jasnoczerwona i wypływa z rany
gwałtownie pulsując – trzeba działać – jest to bowiem objaw
krwawienia tętniczego. Jeśli nie zrobimy nic zwierzak szybko się
wykrwawi (nie zdąży nawet dojechać do lekarza). Należy dołożyć
wszelkich starań, aby uspokoić zwierzę i spowodować, aby się nie
ruszało. Najlepiej, jeśli mamy przy sobie bandaż elastyczny
(miłośnikom zwierząt polecam zawsze wozić go w samochodzie).
Bandażujemy nim ciasno ranę. Jeżeli nasiąknie krwią nie należy go
zmieniać tylko założyć na niego kolejny. Jeżeli w ciągu 30 minut nie
pojawi się pomóc należy zbadać jak wygląda kończyna poniżej
zabandażowanego miejsca. Jeżeli jest zimna, spuchnięta albo nie
reaguje na uszczypnięcie należy zdjąć opatrunek i zabandażować
jeszcze raz, trochę lżej.

Jeżeli krwawienie nie jest silne należy ucisnąć ranę gazikiem do
czasu ustąpienia krwawienia.

2.Jeżeli podejrzewamy złamanie (kończy lub kręgosłupa), należy
dokonać wszelkich starań, aby jak najdelikatniej przetransportować
psa do samochodu. Idealnie by było mieć nosze, ale raczej nikt ich z
sobą nie nosi. Można zrobić prowizoryczne nosze z koca, płaszcza
albo dużej kurtki. Należy położyć „nosze” obok psa i przeturlać go
na nie przez grzbiet. Jak najdelikatniej przenosimy zwierzę do
samochodu. Położyć je najlepiej na twardej powierzchni i jechać
ostrożnie, aby zminimalizować wstrząsy.

3.Zawsze ogrzej psa – czekając na pomoc. Psy we wstrząsie ( a często
tak się dzieje po wypadku) są wychłodzone i należy pomóc im utrzymać
właściwą temperaturę ciała.

Bardzo ważne jest jak najszybsze dowiezienie psa do lekarza
weterynarii!!!

JEŻELI PIES JEST NIEPRZYTOMNY:

Jeżeli pies jest nieprzytomny, ale oddycha (nie możemy nawiązać z
nim kontaktu) należy położyć go na prawym boku, a głowę wyciągnąć do
tyłu i umieścić poniżej reszty ciała. Pozycja taka udrażnia drogi
oddechowe, powoduje że wymiociny, krew czy ślina będę wypływały z
pyska a pies nie zadławi się językiem.

Jeśli pies nie oddycha – połóż psa na prawym boku z głową odchyloną
do tyłu i zamkniętym pyskiem. Z pyska należy wyjąć wymiociny i ciała
obce, jeżeli się w nim znajdują, aby udrożnić drogi oddechowe. Na
nos psa należy położyć chusteczkę i rozpocząć sztuczne oddychanie
(1 krótki wdech co 3 sekundy – duże psy – głębszy, mniejsze –
płytszy). Jeżeli po 30 minutach nie dojdzie do wznowienia
oddychania, źrenice są rozszerzone, pies nie mruga okiem, gdy je
dotykamy a dziąsła i język są sine możemy przyjąć, że pies nie żyje.

Jeżeli psu nie bije serce – połóż psa na prawym boku. Małym pieskom
wykonujemy masaż serca uciskając okolicę serca kciukiem, dużym
uciskamy całą ręką (serce znajduje się za łokciem lewej łapy, między
3 a 6 żebrem). Masaż serca wykonujemy w cyklach po 10 ucisków co 6
sekund. Jeżeli po 10 minutach nie dojdzie do wznowienia oddychania,
źrenice są rozszerzone, pies nie mruga okiem, gdy je dotykamy a
dziąsła i język są sine, możemy przyjąć że pies nie żyje.

Jeżeli pies nie oddycha i nie bije mu serce – potrzebne są dwie
osoby – jedna robi masaż serca – 10 ucisków a druga (zaraz po
masażu) - sztuczne oddychanie – 2 wdechy. Takie cykle należy
wykonywać co 6 sekund. Jeżeli nie ma drugiej osoby trzeba próbować
robić to w pojedynkę (jest to wykonalne, choć oczywiście
trudniejsze). 

Jeżeli po 10 minutach nie ma rezultatów możemy
przyjąć, że pies nie żyje.


piątek, 19 października 2012

Kuternoga...

W ostatnim numerze "Mojego Psa" przeczytałam notkę o bezłapym pitbullu.
Strasznie się człowiekowi robi na sercu, kiedy patrzy na takie zwierzęta.

One jednak, po operacji i zakończeniu leczenia zaczynają żyć na nowo.
Uczą się chodzić na trzech, czasem dwóch łapach.

Ciekawa historia psa. Są nawet fotki z operacji.

 




Niektórym z nich, sprawiane są protezy..

I tak samo jak w przypadku psów na wózkach- całym swym ciałkiem starają się sprostać nowym wyzwaniom.
Historia Naki'o- psa o czterech sztucznych łapach  jest TUTAJ

Naki'o

Mają zacięcie, bo dla nich to nowa szansa. Z resztą- zwierzęta w tym zagadnieniu nie mają obciążeń psychicznych jak ludzie. Dlatego łatwiej u nich z rehabilitacją.

usa.chinadaily.com.cn

Niestety nie każdy człowiek może czy chce im ją dać.

Poniżej przykłady zastosowania protez u dzikich zwierząt.






czwartek, 20 września 2012

Ręce opadają.... a przy okazji zmieniamy Rudej karmę light.

 Ruda- lżejsza o jakieś 10 kg, w jeszcze starym- znaczy: poprzednim - domu
Ano- także szybciorem, jak i w poprzednim blogu, bo życie...
Ruda znów podżera jedzenie kotom. 
Włazi na wąską półkę nad schodami....
Jak ja kiedyś, z przetrąconymi gnatami znajdziemy to się nie zdziwię...
Co za nieposkromione łakomstwo!

Wrrr....

Co do karmy, to jak skończymy Purina Dog Schow Light przechodzimy na Brit,a- także w "lekkiej" odmianie.
W porównaniu do Puriny Brit ma wiecej mięsa i bogatszy skład.
Purina to ponad 10% mniej białka.

Także zmieniamy front na Britowy. :)
Lepsze parametry przy podobnej cenie.

----------------------------------------

Brit Premium Light


Skład:
Kurczak (36%), ryż, kukurydza, pszenica, tłuszcz z kurczaka (konserwowany tokoferolami), olej z łososia, drożdże browarniane, naturalny aromat, suszone jabłka, minerały, wyciągi z ziół i owoców (300 mg/kg), mannooligosacharydy (150 mg/kg), fruktooligosacharydy (100 mg/kg), wyciąg z juki Schidigera (80 mg/kg), miedź organiczna, cynk organiczny, selen organiczny.
 Analiza: Białko 24%, tłuszcz 8%, wilgotność 8%, popiół 10%, włókno 2,5%.
Purina Dog Schow
Skład: 
Zboża (min. 4% pełnoziarnistych zbóż, min. 4% ryżu), mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (min. 14% mięsa, min. 4% indyka), roślinne ekstrakty białkowe, oleje i tłuszcze, produkty pochodzenia roślinnego (min. 0,5% pulpy buraczanej), warzywa (min. 0,5% cykorii), składniki mineralne.

Analiza: Białko ogólne (28%), tłuszcz surowy (8%), popiół surowy (7%), włókno surowe (3%), wapń (1.3%), fosfor (1.1%).


A jak się ma do tego Boshowska odmiana karmy?

Bosh Adult Light

Skład:
ryż, jęczmień, sproszkowane mięso drobiowe, tłuszcz zwierzęcy, hydrolizat mięsa, chlorek potasu, włókna celulozowe, węglan wapnia, chlorek sodu
Udział mięsa lub udział białka pochodzenia zwierzęcego: min. 11 % (na sucho), udział białka pochodzenia zwierzęcego łącznie: min. 51 % 
Analiza:  Białko surowe 20%, tłuszcz surowy 6%, włókno surowe 7%, popiół surowy 6%, woda 10%, wapń 0,9%, fosfor 0,75%.



środa, 29 sierpnia 2012

"Wilcze" choróbsko...

Pisałam już, że Garip choruje, pisałam też, że na lekach. To teraz może dokładniej: co się dzieje?
Ano... dobre 2-3 miesiące temu pojawiły się niepokojące objawy na trufli nosowej, w postaci rozjaśnień pigmentu (garipowy nos jest czarny).


Nos wydawał się w niektórych miejscach sino-niebieskawy, po dniach paru pojawiły się krwiste podbiegnięcia.Poza tym lusterko nosa straciło swoją charakterystyczną strukturę i się "wygładziło".

Już wtedy zerknąwszy w internet miałam obawy, że to  
TOCZEŃ RUMIENIOWATY KRĄŻKOWY ( LUPUS ERYTHEMATOSUS DISCOIDES - DLE ).
Nasze obawy niestety potwierdziła weterynarz; po pobraniu krwi oraz zrobieniu preparatu z tkanek trufli.
Szczęście w nieszczęściu nie jest to odmiana układowa. "Jedynie" związana z bezwłosymi części głowy, czasem pojawia się także  na  mosznie, w okolicach sromu, na poduszkach łap.

To druga po pęcherzycy liściastej, najbardziej powszechna choroba skóry na tle autoimmunologicznym u psów.
Obserwuje się  ją u psów w wieku 3-5 lata, uważa się że jest ona  dziedziczona, jednak mechanizm ich przekazywania nie został jeszcze poznany.
Brak jest predyspozycji wiekowych i płciowych. Predysponowane rasy to : owczarek niemiecki, collie, sheltie, siberian husky, spaniel brytyjski, niemiecki pointer krótkowłosy.
Uważa się ją za indukowaną przez promieniowanie UV.


Normalna chropowata skóra lusterka nosowego (w zbliżeniu wyglądająca jak "kocie łby"), zmienia się na gładką i lśnącą. Następnie dochodzi do pękania, krwawienia, rozwoju nadżerek i strupów.
Zmiany pojawiają się na grzbiecie nosa, na granicy błony śluzowej i skóry właściwej.

sangoma.pl






sangoma.pl



 Promienie UV pogarszają stan chorobowy, a więc najczęściej choroba nasila się latem.
W rzadkich i chronicznych przypadkach, choroba może rozwinąć się w raka skóry.

Nie da się zapobiec tej chorobie, można jedynie ją kontrolować i redukować objawy.
Leczenie jest pomyślne, choć wymaga cierpliwości - zazwyczaj konieczne jest przez całe życie psa.

Stosuje się kortykosteroidy, tetracyklinę, nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę E, A, B kompleks.

Garip dostaje tetracyklinę, wit. PP, E, olej lniany (kwasy omega), do tego maść sterydowo- antybiotykowa.
Nie wiemy ile będzie trwało leczenie. Prawdopodobnie całe jego życie, choć możliwe, że objawy ulegną osłabieniu w okresie jesienno- zimowym.


Pisząc o chorobie korzystałam z n/w źródeł:

 http://www.sangoma.pl/pol/saba_pol.htm
Scott, DW, Miller, WH, Griffin, CE 1995. Immunologic Skin Diseases. In Muller and Kirk's Small Animal Dermatology. p. 578-588. WB Saunders Co., Toronto.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Kartezjusz zdechł.

Garip pożarł swoje jadło w trymiga.
Prawie wszystko. Zostało tylko parę makaronów i rosół.
Zeszłam na dół, do łazienki i kiedy wchodziłam już po schodach na górę, usłyszałam, że Ruda podżera resztki w misce Garipa.
Osiągając stopnie, z których widzę podest z miskami, ujrzałam Rudą, która zdążywszy przemieścić swoje spasłe ciało nad swoją michę, pełną świeżo nasypanej karmy light, patrzyła na mnie znad niej.
Prawie dostrzegłam ten łobuzerski błysk w jej oku.
"No... przecież jem swoje"- zdawał się mówić jej lisi pysk.
Tak...
Kiedy tylko zniknęłam za drzwiami z miską prania i zostawiłam niedomknięte drzwi, usłyszałam stukanie pazurów w stronę garipowej miski.
Wyszłam cichutko i skradając się na palcach niemal dotknęłam jej ogona. Ona- pochłonięta szybkim zjadaniem resztek nie usłyszała, ani nie spostrzegła mnie.
"Bum!"- zawołałam tupając przy tym.
Ruda odskoczyła zaskoczona i oblizując się- po części po po konsumpcji, częściowo z zażenowania, zbiegła po schodach.

Rozbawiła mnie tym zachowaniem i już nawet nie gniewałam się na jej obżarstwo.
  

Niedawno naukowcy musieli stwierdzić, że zwierzę ma świadomość, ma poczucie winy, kocha, nie lubi, złości się, zna uczucie straty i czuje tak jak ludzie.Kartezjusz się w grobie przewraca....

Śmieszne i smutne, że niektórzy muszą potwierdzać to naukowo.
Może jednak tym niedowiarkom, dręczycielom czy ludziom, dla których zwierzęta są przedmiotami, teza ta otworzy serca i umysły.
Oby.








poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Piękny i groźny opiekun tureckich stad

Kangale...
Piękne, groźne, opiekuńcze w stosunku do stada, którego strzegą, bezpardonowe w stosunku do wroga...





























Wszystkie zdjęcia pochodzą z  ze strony użytkownika FB Sivas Kangal Köpeği


wtorek, 17 lipca 2012

Poszło o kość...

Garip dojrzewa.
Skończone dwa lata do czegoś obligują. Chłopak jeszcze chyba jednak nie wie do czego.
Póki co zaczyna sobie podporządkowywać Rudą.
Zwykle jest spokojnie, powarczą na siebie w zabawie, Ruda mu się odszczeknie, pokrzyczy, kiedy młokos złapie ją za ogon i ciągnie przez podwórko.

Ruda jest gruba.
Podjadanie karmy Garipa (Brit Premium Adult Extra Large) dobrze służy jej tuszy. Okrągła jest jak pufa. Turla się po podwórku. Aż dziw, że ma w sobie tyle energii i kiedy trzeba nabiera takiego przyspieszenia, że ho-ho!
Świadczy to, całe szczęście o tym, że jeszcze nie zgnuśniała i stawy się trzymają kupy...(no tak, jak nie mają się trzymać, skoro je karmę dla psów dużych, suplementowaną...).

Coś się jednak zmieniło w zachowaniu Garipa.
Kiedyś było mu obojętne, kto zagląda do jego miski.
Teraz oszalał na jej punkcie. Kiedy je gotowane, kot czy Ruda muszą trzymać się zdala, bo to wywołuje u psa złość.
Warczy i obnaża zęby.. Czasem kota pogoni aż na schody, nie raz zdarzyło się, że Kicia wyglądała na nie do uratowania kiedy ją przypierał do podłogi.....

Obecnie Ruda sprowadzana jest do poziomu podłogi, kiedy znajdzie sie w poblizu jego miski, a on akurat ma ochotę coś przekąsić.
Łapie ją wtedy zębami za pysk i przypiera do podłoża. Wygląda to groźnie, bo towarzyszy temu charkot, a że Garip malutki nie jest, to widok takiego podporządkowywania sobie suki robi wrażenie.
Mam nadzieję, że nie dojdzie do eskalacji i pozostanie to na poziomie reprymendy dawanej suce.
Ruda widać ma już do psa respekt. Dziś na przykład miała obawę wyjść z kuchni, bo Garip stał na progu.

Nie ingeruję w te ich zachowania. Muszą ustalić miedzy sobą zasady współżycia.
Garip pomału przestaje być młodzikiem. Kangale dojrzewają około 3 roku życia.
Jeszcze trochę...ale widać, że chłopak zaczyna się zmieniać w dorosłego samca.

wtorek, 10 lipca 2012

Psia inteligencja

Ruda na wyprawie w Rudawach Janowickich, lato 2008 r.

Do napisania tego postu skłoniła mnie lektura pewnego artykułu. Była w nim mowa o inteligencji psów, a głównie o tym, że tracą ją one przez kontakt z człowiekiem.
Sam fakt udomowienia, ogranicza je intelektualnie.
Podpisuję się wszystkimi kończynami, bo obcując w swoim życiu z ludźmi, mogę potwierdzić, że niektórzy z nich mogą działać ogłupiająco...

Pokazano to na podstawie eksperymentu, w którym postawiono miskę z jedzeniem za szklana szybą. Dotarcie do niej było możliwe po obejściu szklanej przegrody.
Dingo poradziły sobie w przeciągu około 20 sekund. Podobnie wilki.
Psy domowe drapały w ściankę, szczekały, kręciły w kółko i spoglądały na właścicieli.

Udomowienie i współpraca z człowiekiem na wielu płaszczyznach życia (łowiectwo, obrona domostw, stad zwierząt hodowlanych), wymagały od psów dostosowania się, a więc i wykształcenia swoistych form inteligencji.
Tak jak w naszym przypadku, mierzenie IQ metodami z udziałem zadań matematycznych w przypadku humanisty nie oddadzą jego mądrości, tak samo psy róznych ras cechuje inny rodzaj inteligencji, bo też wykonywania innych zadań od nich oczekiwano.
W swojej ksiażce "Inteligencja psów"  Stanley Coren klasyfikuje rasy pod tym właśnie względem.

Ranking ras opracowany pod kątem inteligencji użytkowej i posłuszeństwa powstał na podstawie opinii sędziów.
Stanley Coren zaznaczył jednak, że podkreślali oni, iż nawet wśród przedstawicieli mniej inteligentnych ras można spotkać zdolne osobniki, a wśród ras najinteligentniejszych zdarzają się psy oporne na szkolenia.

Pierwsze miejsce przyznał border colie- rasa ta rzeczywiście uchodzi za wielce podatną na szkolenie, chętną do pracy. Psy tej rasy wręcz "zabijają się" za szkoleniem (pozytywnym oczywiście).
Psy pasterskie, uczone reagowania na najmniejszy gest, gwizd, komendę właściciele, co we współpracy pomagało opanować stado owiec.

Obecnie prócz użytecznych cech jako zaganiające, psy te biorą z powodzeniem udział w psich sportach.
Nie wszystkie psy pasterskie ujęte są w czołówce. A dlaczego?
Należy zadać sobie pytanie, czym różni sie w swej pasterskiej pracy border od- tu nie będę szukać daleko- kangala (można też ująć naszego owczarka podhalańskiego czy też inne duże psy pasterskie).
Ano z takiej to przyczyny, że o ile bordery ściśle z człowiekiem współpracowały przy zaganianiu stada, tak psi pasterze rodem z Anatolii z reguły skazani byli na samodzielną ochronę stad przed wilkami i innymi niebezpieczeństwami.
Wymagało to od nich samodzielnego myślenia. Owszem, były posłuszne panu, ale kierowały się instynktem i dobrem swego stada. To one podejmowały decyzje; "myślały" za ludzi, bo były ze stadem cały czas.
Od takich psów nie możemy wymagać, aby posiadły umiejętności pozwalające na wzięcie udziału w konkursach posłuszeństwa.
Aczkolwiek i tu zdarzają się wyjątki.


Ciekawym numerem 2 jest pudel.
Tak wyśmiewany przez niektórych za sprawą udziwnionych fryzur. Nota bene poważnie myśleliśmy o zakupie pudla wlaśnie przez wzglad na jego inteligencję, ale przegrał brak czasu z jego wymagajacą szatą...

Ruda i Garip na podwórzu



W przypadku naszych psów mamy doczynienia z róznym typem psiej mądrości.
Ruda, jako wielorasowiec, ale z przeszłością psa porzuconego, zachowuje cechy psa prymitywnego (bez pejoratywnego znaczenia tego słowa).
Najważniejsza jest micha. Owszem, czuję, że jest do nas przywiązana. Pamiętam jak nie jadła cały okres mojego urlopu, kiedy nie było mnie w domu.
Szybko adaptuje się do nowych warunków (przetestowaliśmy biorąc ja na zlot fanów forda sierry, gdzie na lotnisku, wśród ryczących silników, stad ludzi oraz nocując z nią pierwszy raz pod namiotem, spędziliśmy cudowny urlop).
Uczy się średnio. Oczywiście jej żarłoczność jest pomocna przy szkoleniu, jednak pewnych komend ciężko było ją nauczyć. Jakby "uważała", że nie są jej do szczęścia potrzebne.
Garip, jako pies stróżująco- pasterski, ma swoją swoistą inteligencję pasterza. Nie jest typem uczącym się szybko komend typu siad, do nogi, przynieś..
Z resztą, na co kangalowi aportowanie? Co to jest w ogóle?
Za to dziurę w płocie każdą znajdzie. Otworzy każdą niemal klamkę....

Jako inteligencję rozumiem uczenie się i wykorzystywanie tej wiedzy w praktyce; to samodzielne rozwiązywanie problemów w oparciu o nabyte umiejętności.
Czym innym jest praca psa, które skazane są  na pracę samemu (część psów pasterskich), a czym innym praca psów ras używanych np. w służbach ratownictwa, policji, gdzie wymagane jest od nich  ścisła współpraca z człowiekiem, reakcja na najmniejszy gest, grymas.

Moje dwa psy są różne. Różni je płeć, wiek, rasa.
Mają swoją mądrość, nie są podobne.
Chyba właśnie dlatego tak miło patrzeć na nie i ich zachowanie; jak różnie radzą sobie z tym samym problemem.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------



 Ranking inteligencji  ras psów wg Corena
(tabela pochodzi ze strony : www.hauward.pl/)
POZYCJA
W
RANKINGU
RASA PSA POZYCJA
W
RANKINGU
RASA PSA
1 Border  collie  41 Curly-coated  retriever
Chart  irlandzki  wilczarz
2 Pudel  42 Kuvasz
Owczarek  australijski
3 Owczarek  niemiecki 43 Saluki
Szpic  fiński
Pointer
4 Golden  retriever 44 Cavalier  King  Charles  spaniel
Niemiecki  wyżeł  szorstkowłosy
Coonhound  czarny  podpalany
Amerykański  spaniel  wodny
5 Doberman 45 Husky  syberyjski
Bichon  frise
Angielski  toy  spaniel
6 Owczarek  szetlandzki 46 Spaniel  tybetański
Angielski  foxhound
Otterhound
Amerykański  foxhound
Gryfon
7 Labrador 47 West  Highland  white  terier
Szkocki  deerhound
8 Papillon 48 Bokser
Dog niemiecki
9 Rottweiler 49 Jamnik
Staffordshire  bull  terier
10 Australijski  cattle  dog 50 Alaskan  malamut
11 Walijski  corgi  Pembroke 51 Whippet
Shar-pei
Foksterier  szorstkowłosy
12 Sznaucer miniaturowy 52 Rhodesian  Ridgeback
13 Angielski  springer  spaniel 53 Podenco  ibenco
Terier  walijski
Terier  irlandzki
14 Owczarek  belgijski  Tervuren 54 Boston  terier
Akita
15 Schipperke
Owczarek  belgijski
55 Skye  terier
16 Collie
Keeshond
56 Norfolk  terier
Sealyham  terier
17 Niemiecki  wyżeł  krótkowłosy 57 Mops
18
Angielski  cocker  spaniel
Sznaucer średni
58 Buldog francuski
19 Spaniel  bretoński 59 Gryfon  brukselski
Maltańczyk
20 Cocker spaniel 60 Chart  włoski
21 Wyżeł  weimarski 61 Chiński  grzywacz
22 Owczarek  belgijski  Malinois
Berneńczyk
62 Dandie  Dinmont  terier
Basset  griffon  vendeen
Terier  tybetański
Japoński  chin
Lakeland  terier
23 Pomeranian 63 Owczarek  staroangielski  Bobtail
24 Irlandzki  spaniel  wodny 64 Duży  pies  pirenejski
25 Vizsla  (wyżeł  węgierski) 65 Szkocki  terier
Bernardyn
26 Walijski  corgi  Cardigan 66 Bullterier
27 Chesapeak  Bay  retriever
Puli
Yorkshire  terier
67 Chihuahua
28 Sznaucer olbrzym
Portugalski  pies  wodny
68 Lhasa  apso
29 Airedale terier
Bouvier  des  Flandres
69 Bulmastif
30 Border  terier
Owczarek  francuski  Briard
70 Shih  Tzu
31 Walijski  springer  spaniel 71 Basset
32 Manchester  terier 72 Mastif
Beagle
33 Samojed 73 Pekińczyk
34 Field  spaniel
Nowofundland
Australijski  terier
Amerykański staffordshire terier
Seter  gordon
Bearded colie
74 Bloodhound
35 Cairn  terier
Kerry  blue  terier
Seter  irlandzki
75 Borzoj
36 Norweski  elkhound 76 Chow-chow
37 Affenpincher  (małpi  pinczer)
Silky  terier
Pinczer  miniaturowy
Seter  angielski
Pies  faraona
Clumber  spaniel
77 Buldog
38 Norwich  terier 78 Basenji
39 Dalmatyńczyk 79 Chart  afgański
40 Soft-coated  wheaten  terier
Bedlington  terier
Foksterier  krótkowłosy
   

czwartek, 5 lipca 2012

Ełckie klimaty czyli polityka samorządów w sprawie bezdomności zwierząt


 "Świata nie zbawisz"...

 Tak mawiał mój Ojciec, kiedy wściekałam się i płakałam widząc niedolę zwierząt.
Sama starałam się pomagać, działać lokalnie, na rzecz "braci mniejszych"; mimo to zawsze pozostawał niedosyt.
Dobrze, że są tacy, którzy robią o wiele więcej niż ja robiłam. Dzięki nim właśnie można próbować zmienić los porzuconych zwierząt.
Na razie nie mamy warunków - głównie finansowych oraz związanych z naszymi zajęciami, żeby móc stworzyć zarabiający na siebie hotel dla zwierząt, a gdyby się udało, można by także pomyśleć o domu tymczasowym dla przynajmniej paru psów, żeby odciążyć schroniska i pomóc takiemu czterołapemu nieszczęściu dojść do siebie, zanim Ktoś się po niego zjawi....

Przeczytałam wpis na blogu Pełnia lata w domu Tymianka  , gdzie piszą o liście piekieł polskich i jako jedne z nich wymieniają ełckie schronisko...
Schronisko, które z miejscem dla opuszczonych zwierząt ma niewiele wspólnego, gdzie wegetują one w okropnych warunkach. Chore, nieleczone, niedożywione.
Oczywiscie "czuwa" nad nimi jakaś pani weterynarz, która chyba ma powołanie...ale do badania mięsa, nie zaś do opieki nad żyjącymi i czującymi istotami.

Osobny temat stanowi prezydent miasta, który wie o warunkach jakie panują w tym strasznym miejscu, a nic z tym nie robi. Jedyne jego poczynania to utrudnianie ludziom z fundacji i wolontariuszom ewakuację psów ze schronu.
Ktoś zarabia ciężką (360 pln/pies/ms) kasę na nieszczęściu. Włodarze gminy są zadowoleni. Mają problem (bezdomnosci) z głowy. Dobrostan zwierząt nie zajmuje ich pustych głów.

Wiem, że w naszym kraju nic sie nie opłaca.
Wiem, że problem schronów  dotyczy nie tylko naszego kraju. Na  tzw. zachodzie również bywają miejsca, o których lepiej nie wspominać, bo nie przypominają schronisk, tylko miejsca kaźni.
Z tym, że u nas ostatnio- chyba za sprawą mediów, także aktywnosci ludzi i publikowania na portalach społecznosciowych, wiele tematów wypływa i mamy świadomość jak duży jest to problem...

Z jednej strony brak koncepcji w sprawie zwierzat bezdomnych. Na samorządach spoczywa obowiązek zajęcia sie tematem, ale spychany jest na plan dalszy (koszty) lub załatwiany byle jak.

 Zgodnie ze zmienionym art. 11a ust. 1 Ustawy o ochronie zwierząt  rada gminy wypełniając obowiązek określony w art. 11 ust. 1 ustawy, określa w drodze uchwały, corocznie do dnia 31 marca, program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt.

Warto podkreślić, iż uchwalenie takiego programu miało do dnia 31 grudnia 2011 roku charakter fakultatywny, a zakres działań uwzględnionych w programie był o wiele węższy (por. art. 11a ust. 1 przed zmianą).
 Ustawodawca w zmienionym art. 11 ust. 3  Ustawy zabrania odławiania zwierząt bezdomnych bez zapewnienia im miejsca w schronisku dla zwierząt, chyba że zwierzę stwarza poważne zagrożenie dla ludzi lub innych zwierząt.
Odławianie bezdomnych zwierząt odbywa się wyłącznie na podstawie uchwały rady gminy – programu opieki nad zwierzętami.

Zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie w myśl art. 11 ust. 1 Ustawy o ochronie zwierząt należy do zadań własnych gminy.
Co do zasady obowiązek utrzymania zwierząt spoczywa na ich opiekunach. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody (por. art. 9 ust. 1 ).
Zadania gminy w zakresie opieki nad zwierzętami bezdomnymi uległy istotnym zmianom, które wprowadziła, wchodząca w życie 1 stycznia 2012 roku, ustawa z dnia 16 września 2011 r.o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.



Zgodnie ze zmienionym art. 11a ust. 1 rada gminy wypełniając obowiązek określony w art. 11 ust. 1 ustawy, określa w drodze uchwały, corocznie do dnia 31 marca, program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. Warto podkreślić, iż uchwalenie takiego programu miało do dnia 31 grudnia 2011 roku charakter fakultatywny, a zakres działań uwzględnionych w programie był o wiele węższy (por. art. 11a ust. 1 przed zmianą).

Ustawodawca w zmienionym art. 11 ust. 3 zabrania odławiania zwierząt bezdomnych bez zapewnienia im miejsca w schronisku dla zwierząt, chyba że zwierzę stwarza poważne zagrożenie dla ludzi lub innych zwierząt.

Odławianie bezdomnych zwierząt odbywa się wyłącznie na podstawie uchwały rady gminy – programu opieki nad zwierzętami.
Pojęcie programu w nauce zarządzania oznacza zbiór projektów, których realizacja jest ukierunkowana na osiągnięcie wspólnego celu, określonego w tym wypadku przez ustawodawcę. Program, którego projekt przygotowuje wójt (burmistrz, prezydent miasta, dalej wójt) do dnia 1 lutego, obejmuje następujące obligatoryjne działania (por. art. 11a ust. 2):
1) zapewnienie bezdomnym zwierzętom miejsca w schronisku dla zwierząt;
2) opiekę nad wolnożyjącymi kotami, w tym ich dokarmianie;
3) odławianie bezdomnych zwierząt;
4) obligatoryjną sterylizację albo kastrację zwierząt w schroniskach dla zwierząt;
5) poszukiwanie właścicieli dla bezdomnych zwierząt;
6) usypianie ślepych miotów;
7) wskazywanie gospodarstwa rolnego w celu zapewnienia miejsca dla zwierząt gospodarskich;
8) zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt.

Projekt programu wójt przekazuje do zaopiniowania (art. 11a ust. 7 pkt. 1-3  po zmianach):
a) właściwemu powiatowemu lekarzowi weterynarii;
b) organizacjom społecznym, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, działających na obszarze gminy;
c) dzierżawcom lub zarządcom obwodów łowieckich, działających na obszarze gminy.
W ramach działań o charakterze fakultatywnym, treścią programu może być plan znakowania zwierząt w gminie (art. 11a ust. 3 po zmianach).

 W trakcie realizacji program powinien być na bieżąco monitorowany i kontrolowany, a w ślad za tym dostosowywany do miejscowych warunków i możliwości.
Niezwykle ważnym elementem programu będzie jego budżet, który powinien uwzględniać oszacowane jak i zaplanowane w czasie wydatki związane z jego realizacją. Bez pieniędzy na ten cel, nawet najlepszy program może okazać się zbiorem pięknych myśli i postulatów, które pozostaną tylko na papierze.
Szkoda, że ustawodawca o tym zapomniał, nakładając na gminy kolejne ważne i potrzebne, ale bardzo kosztowne zadanie nie do końca zdając sobie sprawę z tego, że wiele gmin w Polsce nie będzie miała pieniędzy na jego realizację. 
(źródło: www.samorzad.lex.pl)


No właśnie- powstają kolejne akty prawne w oderwaniu od rzeczywistości. Właściwie tylko po to, by zapchać gęby tym, którzy mówią, ze nic się nie robi. Sztuka dla sztuki.
W jakim stopniu realizuje się wyszczególnione punkty?
Choćby sterylizację zwierząt (nie każde schronisko to robi), poszukuje właścicieli porzucających zwierzęta, opiekę nad wolno żyjącymi kotami?

W tym ostatnim punkcie mam wiedzę dość sporą, bo osoba z rodziny kotami takimi się opiekuje.
Ile ma z tym związanych nieprzyjemności, sama ponosi koszty (jedna z lecznic przekazuje tabletki antykoncepcyjne, jakaś fundacja karmę suchą- to jest wkład osób obcych) karmy, którą przygotowuje, a jako osoba już starsza- codziennego dokarmiania i dbania o utrzymanie bezpłodności kotek.

Lokatorzy bloku, w którym koty piwniczne są przez nią doglądane, złożyli "donos" na jej "niecne poczynania" i wnet otrzymała upomnienie od władz spółdzielni.
Spółdzielnia zapomniała lub nie chce wiedzieć, że kobieta ta wypełnia sama obowiązki samorządu, nie szczędząc zdrowia, czasu i pieniędzy...


Mam wrażenie, że niektórzy widzieliby tylko jedno rozwiązanie- likwidację porzuconych kotów i psów.
Momentami czuję się całkiem bezradna i mam wrażenie, że bezmiar okrucieństwa i brak empatii wobec zwierząt nie będzie miał końca aż po kres istnienia ludzi.






czwartek, 14 czerwca 2012

Gdy łapy odmawiaja posłuszeństwa.

http://nicole-i-jej-pies-wako.cba.pl



Kiedy człowiekowi przydarzy się wypadek i zostaje skazany na wózek inwalidzki- często załamuje się i nie widzi sensu w życiu. To wielki dramat. Dla wielu kończy się po prostu świat.

Choroby, które kończą się trwałym kalectwem nie omijają zwierząt. Czy spowodowane wypadkiem, czy też przewlekła chorobą (dysplazje), powodują, że pies traci możliwość poruszania się.
Kiedy nie można przywrócić zwierzęciu sprawności operacyjnie czy też rehabilitacją pozostaje zastosowanie wózka, dostosowanego do potrzeb pacjenta.

Zwierzę pozbawione możliwości ruchu powoli umiera. Ograniczenie bodźców wpływa destrukcyjnie na psychikę i powoduje - prócz podupadania na zdrowiu w sensie fizycznym , utratę chęci do życia, pojawiają się problemy behawioralne.

A zwierzęta, nie tak jak ludzie nie rozpatrują swojej niepełnosprawności jako defektu. Jeśli tylko umożliwi im się poruszanie się, kontakt z innymi psami, wracają do formy i kalectwo ich nie ogranicza.

W Polsce już łatwiej i o sprzęt rehabilitacyjny, i o opiekę nad chorym psem. Dostępne są także wózki inwalidzkie dla zwierząt oraz wszelkiego rodzaju urządzenia pomocnicze w przypadku niedowładów kończyn czy też ich braku.
Jeśli tylko właściciel zwierzęcia ma taką możliwość- może sprawić, że zwierzak nie będzie skazany na śmierć (wielu właścicieli usypia swoje czworonogi w sytuacji, kiedy usłyszy złą diagnozę) czy wegetację w czterech ścianach.

Ceny wózków, w zależności od producenta są różne. Jeden z krajowych producentów oferuje je za 300-500,00 pln w zależności od wielkości psa. Każdy wózek wykonywany jest pod indywidualne zamówienie, na podstawie pomiarów psa.





A tu wersja bardziej "wypasiona"

Wózek Amigo (www.wp.pl)






Na stronie poświęconej psom na wózkach, autorzy piszą jak samemu taki wózek wykonać
http://www.sabina.studioonline.pl/index.htm

Jak psy korzystają z życia dzięki wózkom można zobaczyć tu:






Kiedy mamy doczynienia z lekkimi niedowładami kończyn tylnych lub gdy zwierzę, w zaawansowanym wieku,  o sporych rozmiarach ma problemy w pokonywaniu schodów można zastosować specjalne szelki.


Tak na marginesie, to wózki produkuje się także dla innych zwierzat. Kotów czy... fretek


 


środa, 30 maja 2012

Kariera wystawowa naszego Garipa Yedinci Kangal D. K. Bubu (Klasa Szczeniąt i Młodzieży)

Garip Yedinci Kangal D. K. Bubu
w wieku 2 lat (28.05.2012 r.)





L.p.
Wystawa
Miasto
Data/Sędzia
Opis z karty oceny
Klasa/Uzyskane tytuły
1.
XI Zimowa Wystawa Psów Rasowych
Nowa Ruda- Słupiec
03.12.-05.12.2010/ P. Król
Typowy, prawidłowa szata, dobra pigmentacja, doskonałego kształtu głowa z zaznaczoną maską, ucho dobrego kształtu, prawidłowo noszone, osadzone, prawidłowo noszony i osadzony ogon.
Klasa: Szczeniąt
Ocena: WO
Lokata: I
Tytuł: Najlepsze Szczenię
2.
I Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych (CACIB)
Głogów
28-30.01.2011/E. Bukład
Dorodne szczenię, dobry w proporcjach, o niezłym kośćcu, głowa typowa, w fazie rozwoju, prawidłowa górna i dolna linia, dobry kłąb, dobre katowanie kończyn, jeszcze ich wąskie ustawienie, ale jak na wiek, bdb ich akcja, prawidłowa szata, db pigment
Klasa: Szczeniąt
Ocena: WO
Lokata: I
Tytuł: Najlepsze Szczenię
3.
XXX Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych (CACIB)
Opole
30.04.-1.05.2011/ A. Kochan
Prawidłowej wielkości, dobry format ciała, prawidłowe kątowanie kończyn, dobra klatka piersiowa, typowy dla rasy ruch, prawidłowo noszony ogon
Klasa: Młodzieży
Ocena: Doskonała
Lokata: I
Medal: Złoty
Tytuł:
Zwycięzca Młodzieży,
BOB
4.
XXXVI Krajowa Wystawa Psów Rasowych (CAC)
Jelenia Góra
15.05.2011/I. Matuszewska
Duży o doskonałych proporcjach głowy i tułowia, doskonały dwuchód,
Klasa:
Młodzieży
Lokata: I
Ocena: Doskonała
Medal: Złoty
Tytuły:
Zwyciężca Młodzieży,
BOB
5.
XV Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych (CACIB)
Kraków
25-26.06.2011/F. Chaikovskaya
Bardzo szczupłej budowy ciała, dobry typ, płaska klatka piersiowa, głowa dobra, odpowiedniej wielkości, dobre kątowanie kończyn, ścięty zad, ogon prawidłowej długości
Klasa: Młodzieży
Lokata:I
Ocena: Doskonała
6.
XIX Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych
Wrocław
24-25.09.2011/Wrocław. Kot
Duży pies, średnio mocnej kości, z nieznacznym niedoborem masy, typowa głowa, prawidłowe uzębienie, prawidłowy ogon, idealna linia, dość wąski front, kończyny proste, dobrze katowane, szata i umaszczenie prawidłowe, doskonały ruch
Klasa: Młodzieży
Ocena: Doskonała
Lokata: I
Tytuł: Zwycięzca Młodzieży
7.
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych
Poznań
23.10.2011/A. Stępiński
Dobrej wielkości, bdb w proporcjach, w nieco zbyt sportowej kondycji, db kątowane kończyny, dobrze osadzona, wystarczającej długości szyja, db rzeźbiona głowa, dobry profil, bdb ruch
Klasa: Młodzieży
Ocena: Doskonała
Medal: Złoty
Tytuły:
Najlepszy Junior w Rasie, Zwycięzca Młodzieży, Młodzieżowy Zwycięzca Polski, BOB

W 2011 roku, nasz pies uzyskał tytuł Młodzieżowego Championa Polski.

 

 

wtorek, 29 maja 2012

Majowe harce

Pogoda dopisuje. Ja niestety nie, bo z psami na dłuższą wędrówkę, póki młode Homo sapiensy nie okrzepną nie wyjdę.
Póki co trwają gonitwy po podwórzu- ganianie kotów, oganianie się od atakujących dymówek tudzież- łapanie za ogon starszej koleżanki.
Linienie jeszcze nie w pełni, także zarówno Garip jak i Ruda prezentują się całkiem znośnie.